Bajka o drzewie – recenzja i pomysł na zabawę do książki

Bajka o drzewie Book Cover Bajka o drzewie
Zielone Bajki
Eliza Piotrowska
Biobooks
twarda
Eliza Piotrowska
3+

„Bajka o drzewie”, którą z właściwym sobie polotem napisała i świetnie zilustrowała Eliza Piotrowska to pierwsza książka z serii “Zielone Bajki”, adresowanej do dzieci w wieku od 3 lat. Przepiękna opowieść o otaczającym świecie i jego przemianach, poezja natury, ujmująca ciepłem i prostotą, z pewnością zachwyci, rozbawi i wiele nauczy najmłodszych czytelników.

– http://sklep.biobooks.pl/

Moja opinia o książce “Bajka o drzewie”

W książkach dla dzieci najbardziej cenię sobie umiejętne wprowadzenie treści przydatych (przyrodniczych, matematycznych etc.) w warstwę estetyczną (tekst literacji i ilustracje). “Bajka o drzewie” zaspakaja zarówno moje (mam nadzieję, że również Ali) potrzeby estetyczne jak i poznawcze, co wbrew pozorom nie zdarza się aż tak często. Dzięki bajce o drzewie młody czytelnik na nowo odkryje urok każdej z pór roku i ich cykliczność, dowie się, jak liczyć wiek drzewa, będzie świadkiem procesu, w którym powstaje drzewo, ale zanim to nastapi trzeba cierpliwie czekać. Tekst do czytania z jednej strony nie jest łatwy, ale z drugiej strony daje się okiełznać, a wówczas pozwala na intonację, która dla słuchacza będzie na pewno ciekawsza. Być może to właśnie dzięki tym atutom „Bajka o drzewie” znalazła się na Złotej Liście Fundacji „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”. Na naszej liście dobrych książek dla dzieci też oczywiście znajdzie swoje miejsce :)

“Bajka o drzewie” w środku

Pomysł na zabawę do książki “Bajka o drzewie”

Nie byłabym sobą, gdybym do lektury książki nie zaproponowała Wam jakiejś zabawy dla dzieci w wieku przedszkolnym. Tak więc i tym razem służę pomysłem, który z Alą zrealizowałyśmy już jakiś czas temu i bardzo nam się podobał. A mowa tu o prostej grze dla dzieci z drzewem w roli głównej oczywiście.

Gra dla dzieci drzewo
Gra dla dzieci drzewo

Gra wymaga przygotowania:

  • kartonowego drzewa 3D,
  • wisienek – koralików zawiązanych na sznureczkach (po 2 koraliki na sznureczku),
  • kostki do gry.

Drzewo przygotowałam z szablonu. Do odrysowania szablonu na kartonie użyłam kalki kopiowej. Póżniej odpowiednie nacięcia z góry i z dołu i mamy przestrzenne drzewo, które po zabawie łatwo złożyć i schować. Koraliki na sznureczkach już miałam, ale samodzielne przygotowanie nie powinno stanowić trudności. Ważne, żeby podwójnych wisienek było dość sporo, a koraliki z kolei żeby nie były zbyt duże, co by nie przeważyły drzewa.

Myśmy grały w ten sposób, że kolejno rzucałyśmy kostką i zdejmowałyśmy odpowiednią ilość wisienek. Wygrywała ta, która zebrała więcej wisienek. Na koniec gry zamiast liczyć, kto ma ile wisienek, można je ułożyć wzdłuż jakiegoś sznurka czy linijki w taki sposób, że po jednej stronie leżą wisienki jednego gracza, a po drugiej – drugiego i każdej wisience jednego gracza przyporządkowana jest jedna wisienka drugiego. Dzieki temu nie musimy liczyć wszystkich wisienek, a tylko te, które nie miały pary – o tyle zwycięzca zdobył więcej wisienek.

Grę można zmodyfikować na własne potrzeby, np. przyporządkowując kolor wisienek graczom. Wówczas wygrywa ten, którego wisienki pierwsze znikną z drzewa. Można też zrezygnować z rzucania kostką, bawiąc się jedynie w ubieranie drzewa na wiosnę i rozbierania na zimę.

Oczywiście nasza propozycja zabawy do książki “Bajka o drzewie” to tylko jedna z wielu możliwości. Zabaw dla przedszkolaków o drzewach jest naprawdę sporo, np. można wykonać drzewo w formacie XXL lub takie w bardziej standardowym rozmiarze, ale przy użyciu niestandardowych materiałów. A może podzielicie się z nami Waszymi pomysłami na zabawy dla dzieci, które dotyczą drzew?

 

Pomysły na zabawy do książki Gruffallo

Gruffalo Book Cover Gruffalo
Julia Donaldson
Eneduerabe
2013
twarda
Axel Scheffler
angielski
Michał Rusinek
2+

Gruffalo autorstwa Julii Donaldson z ilustracjami, które przygotował Axel Scheffler to jedna z naszych ulubionych książek. Jest z nami od dawna i nie straciła na atrakcyjności ani trochę. Nawet ja – ta, która nie lubi czytać tych samych książek po kilka razy, wyjątkowo Gruffalo mogę czytać dwa razy z rzędu ;)

W przypadku książek, które trafią w nasze gusta, staramy się nie ograniczać jedynie do lektury. Szukamy różnych pomysłów na zabawy, które nawiązują do książki.

Kolorowanka z Gruffalo

Najczęściej w pierwszej kolejności sięgamy po kolorowanki z postaciami z książki. W przypadku Gruffalo nie było to trudne, ponieważ na oficjalnej stronie książki Gruffalo jest dużo materiałów do pobrania. Skorzystaliśmy więc z jednego z nich:

Pomysły na zabawy do książki Gruffalo kolorowanka
Gruffalo kolorowanka
Pomysły na zabawy do książki Gruffalo kolorowanka w Ali wydaniu
Gruffalo kolorowanka w wydaniu trzyletniej Ali

Układanie bohaterów w kolejności

Właściwie to nie chciałam poprzestać na kolorowaniu. Myślałam, że pokolorujemy postacie, potem je wytniemy i wykorzystamy do układania w kolejności pojawienia się w książce. Kolorowanka została jednak uzupełniona z takim sercem, że zdecydowałyśmy się nie wycinać postaci, a z czasem ułożenie postaci w kolejności stało się zadaniem zbyt łatwym i za mało atrakcyjnym, żeby do niego wracać. Myślę, że aby je zrealizować należałoby mieć wcześniej przygotowane postacie i nie czekać z tą zabawą do entej lektury książki.

Stwórz własnego potwora

Na stronie książki jest też gra, w której można m.in. stworzyć własnego potwora, a następnie go wydrukować, pokolorować i nadać mu imię.

Pomysły na zabawy do książki Gruffalo stwórz własnego potwora
Gruffalo stwórz własnego potwora – własny potwór Ali

Film o Gruffalo

Na podstawie książki o Gruffalo powstał film animowany. Niestety w Polsce nie jest do kupienia, ale na YouTube są dostępne na oficjalnym kanale fragmenty, które wydaje mi się wystarczą:

Gruffalo marionetka

Na oficjalnej stronie wśród pomysłów na zabawy do książki Gruffalo dostępny jest również szablon do stworzenia ruchomej marionetki Gruffalo wraz z instrukcją wykonania. Pokusiliśmy się i o tę zabawę, choć przyznaję, że tutaj całe wykonanie było na mnie.

Pomysły na zabawy do książki Gruffalo marionetka
Gruffalo marionetka

Teatrzyk cieni

Na koniec nasz ostatni “projekt”. Zainspirowana tym wpisem stworzyłam nasz teatrzyk cieni z Gruffalo i Małą Myszą w rolach głównych.

Ja wydrukowałam kartkę z wszystkimi bohaterami bez zmieniania proporcji (lepsze jednak byłyby większe postacie) i odrysowałam ich za pomocą kalki kopiowej na czarnym papierze, a następnie wycięłam.

Obudowę wykonałam z pudełka po klockach. Tam, gdzie można popełnić jakiś błąd, to właśnie zrobiłam, ale ostatecznie obudowała spełniła swoją rolę. Teraz jednak próbowałabym ją uprościć. Nie wycinałabym na pewno w dolnej podstawie otworu na kukiełki, bo ich wkładanie i wyjmowanie jest dość trudne dla dorosłego, a tym bardziej dla dziecka. Myślę, że w ogóle można zrezygnować z obudowy na rzecz odpowiednio zaaranżowanego krzesła ze źródłem światła z tyłu.

Pomysły na zabawy do książki Gruffalo teatrzyk cieni
Gruffalo teatrzyk cieni

BTW Wypasione nie jest bynajmniej sponsorem tego wpisu :P Mleko posłużyło mi do przytrzymania konstrukcji podczas klejenia.

Nauka angielskiego z Gruffalo

W naszym domu mamy dwie książki Gruffalo: w języku polskim i angielskim (język oryginału). Do książki angielskiej był dołączony jeszcze audiobook. Myślę, że czytanie i słuchanie po angielsku książki, którą dziecko zna od podszewki, bo czyta ją także w języku polskim, jest jednym ze sposobów na naukę języka angielskiego z dziećmi. O naszych pozostałych sposobach mam nadzieję napisać wkrótce.

Pomysły na zabawy do książki Gruffalo nauka angielskiego
Gruffalo nauka angielskiego

Rytm w książce Gruffalo – dlaczego to jest tak ważne?

Na koniec tylko dodam, że książka o Gruffalo poza tym, że ma fantastyczną, przewrotną fabułę, sympatyczne ilustracje, pozostawia duże pole do przeprowadzenia zabaw z związanych z książką, może pomóc w nauce języka angielskiego, to jeszcze wspiera rozwój naszego dziecka poprzez zastosowanie rytmu. O tym dlaczego rytm jest taki ważny możecie przeczytać w moim wpisie: Prosty sposób na mądrą baję.

Dzień Wiedzy o Pingwinach w naszym wydaniu

Obchody Dnia Wiedzy o Pingwinach (święto ani razu nie wspomniane w zabawach z dziećmi) u nas ograniczyły się “tylko” do dwóch aktywności:

Sylabowe RYbki dla pingwina

Po zabawie w sylabowe BAłwanki chciałam z Alą kontynuować zabawę sylabami. Szybko zrodził się pomysł na sylabowe RYby dla pingwina. Po pierwsze mamy zimę, a ta kojarzy się z pingwinami. Po drugie w styczniu mamy Dzień Wiedzy o Pingwinach. Po trzecie temat ryb jest u nas dość popularny za sprawą maskonurów – nasz ulubiony ptak ostatnimi czasy, który też żywi się rybami. Po czwarte, już “znamy” sylabę “BA”, a to przecież połowa słowa RYBA :D

Zaczęłyśmy od przygotowania pingwina z białego i czarnego kartonu oraz jakiegoś kolorowego papieru na dziób i nogi – Ala z naszego kartonu z kolorowymi papierami wybrała brokatową tekturę falistą, która jak się później okazało była w użyciu tak często, jak nigdy do tej pory. Do przygotowania pingwina można wykorzystać szablon:

Nie wycinam szablonu, żeby go odrysować. Do odrysowania szablonu korzystam z kalki kopiowej, co trochę przyśpiesza przygotowania, a tego rodzaju optymalizacje są u nas na wagę złota. Ja wycinałam elementy, a Ala je przyklejała.

Nasz pingwin prezentuje się dostojnie – złota tektura na dziób dla pingwina cesarskiego :D

W kolejnych dniach dla naszego pingwina powstały rybki z szablonu:

Ryby na ogonach mają swoje imiona: RA, RE, RY, RI, RO RU, ale też np. IO nadane przez Alę. Rybki wycinałyśmy z Alą razem. Potem ozdobiłyśmy je błyszczącą tekturą. Efekt bardzo nam się spodobał.

Tak bardzo, że plan karmienia pingwina rybami trochę stracił na ważności. Zamiast więc oddawać je na pożarcie pingwinowi…

Tak przy okazji taka ciekawostka – pingwiny nie mają zbyt dobrego zmysłu smaku. Nie posiadają niektórych receptorów smaku i choć nie do końca wiadomo dlaczego, to podejrzewa się, że wynika to z tego, że ich nie potrzebują, bo i tak połykają rybę w całości bez gryzienia (szczegóły możecie sprawdzić np. tu: http://www.ekologia.pl/ciekawostki/pingwiny-sa-krolami-zlego-smaku,20173.html)

… więc zamiast dawać je pingwinowi, stworzyłyśmy dla nich akwarium z pudełka po teatrzyku cieni, o którym mam nadzieję napiszę więcej wkrótce. (EDIT: Napisałam tu :)

Rozmowa o gatunkach pingwinów, o tym gdzie żyją, co jedzą, jak się rozwijają

W idealnym (nie naszym) świecie siadamy z przygotowanymi książkami, puzzlami i innymi materiałami i sobie rozmawiamy. U nas jednak odbywa się to spontanicznie (chaotycznie?).

Podczas jednego popołudnia filmowego obejrzeliśmy sobie Happy Feet 2. W bajce pojawiają się różne gatunki pingwinów, więc po filmie wyciągnęłam nasz atlas zwierząt i szukaliśmy w nim gatunków, które pojawiły się w bajce. Znaleźliśmy nawet więcej, ale brakowało pingwina Adeli (pingwin białooki), który był na innej stronie w dużym pomniejszeniu. Wskazaliśmy sobie różnice między poszczególnymi gatunkami pingwinów.

W filmie pojawia się też zorza polarna – zjawisko świetlne charakterystyczne dla biegunów Ziemi. Ala postanowiła ją uwiecznić na kartce używając kawałków brokatowej tektury falistej, która pozostała nam po rybkach. Krzyś także stworzył swoją zorzę.

Na YouTube obejrzeliśmy film o powstaniu zorzy.

Na puzzlach z mapą świata pokazywaliśmy sobie, gdzie żyją pingwiny i maskonury (jak się okazało maskonur także jest bohaterem bajki Happy Feet 2).

Co pingwiny jedzą także było nawet bardzo podkreślone w bajce, ale to już wiedzieliśmy po zabawie z sylabowymi RYbkami dla pingwina.

Dzięki wpisowi trafiliśmy na filmik o tym jakie są etapu rozwoju pingwinów:

Książki dla dzieci o pingwinach

[wpbooklist_shortcode table=”ksiazkiopingwinach”]


Ten wpis bierze udział w projekcie Mały Przyrodnik.

Książki dla dzieci: liczby i matematyka

Dobre książki dla dzieci o liczbach czy innych pojęciach matematycznych mogą im pomóc opanować pewną wiedzę, ale co ważniejsze pomogą im zbudować przekonanie, którego brakuje nawet niektórym dorosłym, że matematyka nie jest trudna, a wręcz przeciwnie – praktyczna i zabawna. Uważam, że umiejętne wplatanie w książki dla dzieci pojęć matematycznych, których może nie zrozumieją dosłownie, ale na swój dziecięcy sposób poczują, czy sobie wyobrażą, pozwoli w ich głowach zbudować cieniutkie połączenie neuronalne, które w odpowiednim momencie się umocni. Dlatego lubię wyszukiwać i czytać ze swoimi dzieciakami książki z matematyką w tle, a tu postaram się je zebrać.

Książki dla dzieci o liczbach w formie wierszyków, rymowanek

“Liczydełko” Marcin Brykczyński od wydawnictwa Literatura

"Liczydełko" Brykczyński
“Liczydełko” Brykczyński

Dziewięć rymowanych wierszyków o cyfrach od jeden do dziewięciu autorstwa Marcina Brykczyńskiego pozostawia przestrzeń do wspólnej rozmowy o cyfrach i zabawy w liczenie lub rozwiązywanie zagadek z wierszyka. Ilustracje wykonane przez Iwonę Całą w mojej opini są miła dla oka.

Z resztą oceńcie sami:

“Liczby” Elżbieta i Witold Szwajkowscy od wydawnictwa Wilga

"Liczby" Szwajkowscy
“Liczby” Szwajkowscy

W tej książce dla dzieci o liczbach również mamy rymowane wierszyki dla poszczególnych liczb od jeden do dziesięciu, ale książka wydaje mi się bardziej spójna. Każda rymowanka posiada ilustrację przedstawiającą liczbę  i skojarzone z nią w wierszu zwierzę lub przedmiot oraz zadanie. Jedno z nich zainspirowało nas do zabawy w budowanie liczb z klocków Lego Duplo. Opis naszej zabawy wraz z kartami do pobrania i wydrukowania znajdziecie tutaj.

Zanim przejdziecie do zabawy zajrzyjcie do książki:

Interaktywne książki dla dzieci o liczbach

“Moja pierwsza książka o liczbach” Eric Carle od wydawnictwa Tatarak

Mój stosunek do tej książki o liczbach można określić jako zmienny. Na początku byłam nią zachwycona, później uważałam, że jednak jest trochę na wyrost i nie bardzo interesuje Alę, a teraz nasze relacje się unormowały i książka jest używana zarówno przez Alę (4 lata) jak i Krzysia (2 lata). Powiedziałam “używana”, a nie “czytana” czy “oglądana”, ponieważ książka Erica Carla to tak naprawdę zabawa w dopasowywanie obrazków z owocami do liczb. Trudno to opisać słowami, więc najlepiej sami zobaczcie:

“10 razy 10” Herve Tullet od wydawnictwa Babaryba

Herve Tullet jest autorem wielu fantastycznych interaktywnych książek dla dzieci, np. “Kolory” czy “Turlututu“. “10 razy 10” nie jest aż tak “interaktywne”. Nie trzeba nic nacisnąć, zmieszać, ani zaśpiewać, ale nadal pozytywnie zaskakuje i budzi zainteresowanie dziecka. W książce “10 razy 10” mamy 10 unikalnych rozdziałów, w których każdorazowo liczby od zera do dziesięciu zaprezentowane zostały w jednej tematyce. Mi najbardziej spodobały się rozdziały o palcach, które ostatecznie okazują się nie być palcami,  rozdział “Było sobie życie”, które u nas było punktem wyjścia do opowiedzenia historii o Adamie i Ewie oraz rozdział “Zgadywanki”. Były też rozdziały, które totalnie nie przypadły mi do gustu, jak “Ciało” czy “Bajka”. Na końcu książki mamy ilustracje dla liczb znacznie większych niż  tytułowa dziesiątka.

“10 razy 10” spis treści i zawartość:

Książki dla dzieci o liczbach wraz z pomysłami na zabawy matematyczne

Matematyka ze sznurka i guzika” Kristin Dahl i Mati Lepp od wydawnictwa Zakamarki

"Matematyka ze sznurka i guzika" Kristian Dahl i Mati Lepp
“Matematyka ze sznurka i guzika” Kristian Dahl i Mati Lepp

Wyjątkowa książka pełna pomysłów na zabawy matematyczne dla starszych przedszkolaków i uczniów wczesnoszkolnych.  Zabawy pozornie niezwiązane z matematyką uczą dzieci takich pojęć i umiejętności jak zbiory, kombinatoryka, kształty, mierzenie długości, mierzenie objętości, ważenie, cyfry i liczby parzyste i nieparzyste, większe i mniejsze, dodawanie, ciągi. To tylko brzmi strasznie, ale ostatecznie nie ma w tym nic trudnego. Za to jest dużo zabawy, a to dzieci uwielbiają.

“Matematyka ze sznurka i guzika” – Spis treści i zawartość:

“Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę” Emma Adbage od wydawnictwa Zakamarki

"Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę" Emma Adbage
“Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę” Emma Adbage

Kolejna wyjątkowa książka dla dzieci i rodziców, aby wspólnie odkrywać świat liczb i matematyki. Zaproponowane przez autorkę zabawy matematyczne przewidziane są do zrealizowania na dworze. Podział książki na pory roku bardzo usprawnia znalezienie zabawy, którą faktycznie możemy w danym czasie zrealizować. Na końcu książki mamy dwa rozdziały poświęcone dodawaniu i odejmowaniu oraz mnożeniu i dzieleniu.

“Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę” w środku:

Pozostałe książki dla dzieci poruszające zagadnienia z matematyki

“Geometria Faraona” Anna Cerasoli od wydawnictwa Adamada

Ostatnimi czasy jest to mój numer jeden w rankingu książek dla dzieci o matematyce. Wciągająca fabuła, dzięki której dzieci poznają lepiej kwadrat, okrąg, a także… Eipt. Autorce udało się nawet wyjaśnić w ciekawy i intuicyjny sposób dość trudne pojęcia takie jak kąt prosty czy przekątna. Opisane zadania geometryczne można z sukcesem zrealizować samemu w domu już z czterolatkiem, co też uczyniłyśmy. Zapraszam więc do sprawdzenia, jak czytanie “Geometrii faraona” przebiegało w naszym domu.

A wcześniej zajrzyjcie do książki:

“Wielkie odkrycie Bubal” Anna Cerasoli od wydawnictwa Adamada

Przyznaje, trochę się obawiałam, że autorka “Geometrii faraona” nie utrzyma poziomu i “Wielkie odkrycie Bubal” nie będzie już tak dobre, ale myliłam się i to bardzo. Książka jest rewelacyjna. Ala nie chciała, żebym robiła przerwy w czytaniu. Fabuła urocza i pouczająca, a element matematyki wprowadzony tak naturalnie, że aż genialnie! Dzięki tej książce zapoznanie dzieci z liczbami rzymskimi będzie jedynie skutkiem ubocznym w rozwiązaniu owczego problemu Babul.

Rozdział o jaskiniowcach z książki “Matematyka ze sznurka i guzika” nieco nawiązuje do tej książki, ale bardziej go uzupełnia niż zastępuje.

Fragmenty książki udostępnione przez wydawcę nie pokazują głównego fragmentu, ja też go nie zdradzam ;)

Książki dla rodziców o nauce matematyki dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym

“Dwulatki i trzylatki w przedszkolu i w domu” Edyta Gruszczyk-Kolczyńska i Ewa Zielińska od wydawnictwa Bliżej Przedszkola

Wyjątkowy praktyczny przewodnik dla nauczycieli i rodziców o tym, jak wspierać rozwój młodszych przedszkolaków kompleksowo, nie tylko w zakresie umiejętności matematycznych. Szerzej o tym, jakie tematy zostały omówione w książce pisałam tutaj.

W skrócie można jednak powiedzieć, że książka ta porusza rozwój fundamentalnych umiejętności, których opanowanie ułatwi dalszy proces uczenia się. Jedną z takich fundamentalnych umiejętności, opisanych w książce jest dostrzeganie regularności. Podobnie jak w przypadku matematyki, tak i tu rodzic ma możliwość wpierać swoje dzieci w łatwy, naturalny sposób o czym pisałam tu: Prosty sposób na mądrą bajkę.

“Dziecięca matematyka – dwadzieścia lat później. Książka dla rodziców i nauczycieli starszych przedszkolaków”  Edyta Gruszczyk-Kolczyńska i Ewa Zielińska od wydawnictwa Bliżej Przedszkola

Książka ta czeka u mnie na liście do przeczytania, aczkolwiek pozwoliłam sobie już ją tu dodać, bo jestem przekonana, że będzie równie przydatna, co pozycja wyżej.

Sylabowe BAłwanki

Sylabowe BAłwanki do nauki czytania metodą sylabową to nasza pierwsza pomoc vel zabawa do nauki sylab. Do tej pory z Alą czytałyśmy książeczki z serii “Kocham czytać” Jagody Cieszyńskiej oraz bawiłyśmy się głównie samogłoskami, imionami i szorstkimi literkami tworząc proste wyrazy. Ala sama z siebie zaczyna dzielić wyrazy na głoski oraz sylaby, więc pomyślałam, że to dobry pomysł na rozszerzenie naszych zabaw z sylabami. Mamy zimę i jedną z pierwszych sylab z książeczek “Kocham czytać” jest BA, więc uruchomiłyśmy produkcję bałwanków – 3 bałwanki wykonała Ala i 3 wykonałam ja korzystając z przygotowanego przeze mnie szablonu:

Szablon Sylabowe BAłwanki do ozdobienia
Szablon Sylabowe BAłwanki do ozdobienia

Początkowo chciałam wydrukować gotowe bałwanki, dla których także przygotowałam szablon:

Szablon Sylabowe BAłwanki
Szablon Sylabowe BAłwanki

Pomyślałam jednak, że ozdabiając je razem będziemy miały więcej zabawy i nie myliłam się, chociaż początki były trudne :)

Dla bałwanków przygotowałyśmy kolorowe kapelusze. To zadanie przypadło w udziale głównie mi, ale Ala także próbowała swoich sił w ich wycinaniu. Kapelusze odrysowałam z wyciętego bałwanka.

Żeby bałwanki i kapelusze były bardziej trwałe, po wycięciu zalaminowałyśmy je i wycięłyśmy raz jeszcze. Dzięki temu możemy po nich pisać flamastrem, który następnie możemy zmyć. Co za tym idzie przy użyciu bałwanków będziemy mogły ćwiczyć nie tylko sylaby z “B”, ale także np. krótkie imiona, które bałwankom nadamy. Dzięki temu, że bałwanki są różne możemy się bawić w dopasowywanie kapeluszy do niepodpisanych bałwanków, ale ze słowną podpowiedzią typu – bałwanek o imieniu “BA” ma cztery czerwone guziki, w jakim kolorze jest jego kapelusz?

Na razie ćwiczyłyśmy dopasowywanie sylab “BA”, “BE”, “BI”, “BU”, “BY”, “BO” wypisanych na kapeluszach do bałwanków z podpisami.

Sylabowe BAłwanki przed ułożeniem
Sylabowe BAłwanki przed ułożeniem
Sylabowe BAłwanki pro ułożeniu
Sylabowe BAłwanki pro ułożeniu

Dodatkowo podlepiłyśmy pod bałwanki magnes 2mm, dzięki czemu możemy się nimi bawić na naszej tablicy magnetycznej wykonanej z odpowiedniej samoprzylepnej folii lub na lodówce. Taka grubość magnesu jest wystarczająca, żeby bałwanki i kapelusze trzymały się lodówki bezpośrednio, ale kapelusz przyczepiony do bałwanka niestety się nie trzyma, więc trzeba je zaczepiać nad bałwankami, ewentualnie posiłkować się mocniejszymi magnesami.

Kolejną sylabową zabawą będą RYby dla pingwinów, gdzie również udostępnię szablon do pobrania, więc zapraszam do nas ponownie wkrótce :)

O Wilku który… 6 książek o przygodach wilka z Dalekiego Lasu

Tak jak wspominałam ostatnio we wpisie o “Geometrii faraona” nasza znajomość z wydawnictwem adamada rozpoczęła się niedawno, ale szybko nadrabiamy braki. Zaczęliśmy od poznawania przygód Wilka z Dalekiego Lasu autorstwa Orianne Lallemand. Ilustracje do książki stworzyła Eleonore Thuillier. Przekład z języka francuskiego przygotowała Iwona Janczy.

O Wilku który chciał zmienić kolor

O Wilku który chciał zmienić kolor
O Wilku który chciał zmienić kolor

Pierwsza historia opowiada o tym, że Wilk nie do końca był zadowolony ze swojego wyglądu. Nie podobał mu się jego czarny kolor futra, który postanowił zmienić. Każdego dnia tygodnia sprawdzał, jakby wyglądał, gdyby jego futro było innego koloru. W poniedziałek wypróbował kolor zielony, we wtorek czerwony, w środę różowy, w czwartek niebieski, w piątek pomarańczowy, w sobotę brązowy, w niedzielę różnokolorowy, ale ostatecznie żaden kolor mu nie pasował. Najlepiej czuł się w swoim czarnym futrze.

Książka bardzo przypadła do gustu młodszej recenzentce. Ja dostrzegam w niej okazję do nauki dni tygodnia i utrwalenia kolorów. Książka daje wiele możliwości do stworzenia różnego rodzaju zajęć plastycznych od zwykłej kolorowanki (propozycje 1, 2) poczynając, poprzez zabarwianie wilka nie tylko kredkami, farbami, ale również kolorowymi piórkami, włóczką itp., aż po własną książkę z różnego rodzaju technikami malarskimi. Dodatkowo w książce zastosowano rytm, który ma pozytywny wpływ na rozwój intelektualny Maluchów o czym pisałam tutaj.

O Wilku, który podróżował po świecie

O Wilku, który podróżował po świecie
O Wilku, który podróżował po świecie

Wilk zmęczony zimą, która panowała w Dalekim Lesie, postanowił wyruszyć w podróż. I to nie małą, bo dookoła świata. Zwiedzanie zaczął od Paryża (Francja) i wieży Eiffla. Następnie ruszył do Londynu (Wielka Brytania), gdzie odwiedził królową w pałacu Buckingham. We Włoszech zwiedził Rzym oraz Wenecję. W Egipcie spróbował kąpieli w Nilu. Jego wizyta w Kenii okazała się niezbyt mile widziana. Na Madagaskarze spotkał lemura i rekina wielorybiego, który ku naszemu zaskoczeniu wcale nie miał ochoty zjeść wilka, bo woli plankton. W Nepalu Wilk zdobył Mount Everest -najwyższy szczyt Himalajów, a także poznał panią Yeti, która obdarzyła go uczuciem. Niestety (dla niej) bez wzajemności. Kolejnym punktem na mapie podróży Wilka były Chiny, gdzie razem z Pandą skosztował ryżu u podnóża Wielkiego Muru Chińskiego. Wilk miał także okazję spróbować swoich sił podczas surfowania u wybrzeża Sydney w Australii. Najlepiej Wilk bawił się w Rio de Janeiro (Brazylia) podczas karnawału. Gdy ten się skończył, ruszył dalej do Nowego Jorku (Stany Zjednoczone), a potem został zmuszony do dalszej podróży do Quebecu (Kanada). Jak widzicie jego podróż była długa, ciekawa przy tym pełna lepszych i gorszych momentów. Ostatecznie Wilk wrócił do Dalekiego Lasu, gzie mógł odetchnąć z ulgą.

Książka o Wilku, który podróżował po świecie, to dobra lektura uzupełniająca układanie puzzli świata. Można samodzielnie przygotować odpowiednich rozmiarów figurkę Wilka i razem z nim zwiedzać kolejne miejsca. To zdecydowanie jest nasz plan. Jako figurkę wykorzystamy korek od butelki z naklejką przedstawiającą wilka. Podróżowanie razem z Wilkiem zdecydowanie ułatwi schematyczna mapa świata umieszczona w książce.

O Wilku, który trafił do Baśniowego Lasu

O Wilku, który trafił do Baśniowego Lasu
O Wilku, który trafił do Baśniowego Lasu

Z okazji pierwszego dnia wiosny Wilk postanawia dla swoich przyjaciół upiec szarlotkę. Problem w tym, że kucharz z niego żaden. Wyrusza więc do Baśniowego Lasu w poszukiwaniu pomocy. W wyniku różnych zdarzeń od trzech świnek otrzymał przepis, od Mamy Kozy mąkę, od Czerwonego Kapturka kostkę masła, od rudej kurki jajka, od Baby-Jagi cukier, a od Królewny Śnieżki jabłka (niezatrute ;) Dzięki ich pomocy udało mu się upiec wyjątkową szarlotkę, której przepis podany jest na ostatniej stronie książki.

Ta przygoda Wilka podobnie jak dwie poprzednie daje szereg możliwości na zorganizowanie zabawy do książki. Od razu po lekturze przychodzi na myśl samodzielne pieczenie szarlotki w domu z dziećmi. Ale jeszcze w trakcie czytania można się bawić zgadując z jakich bajek pochodzą postacie napotkane przez Wilka. Na ilustracjach ukryli się także bajkowi bohaterzy, którzy z Wilkiem nie rozmawiali. Po lekturze można oczywiście razem z dziećmi przeczytać lub opowiedzieć bajki z jakich pochodzą postacie mieszkające w Baśniowym Lesie, aczkolwiek niektóre z nich (mam na myśli bajkę o koźlątkach braci Grimm, zwłaszcza w oryginale) mogą być nieodpowiednie dla małych czytelników przygód Wilka z Dalekiego Lasu. Mam też wątpliwość z jakiej dokładnie bajki pochodzi kurka i lis. Podpowiecie?

O Wilku, który bał się własnego cienia

O Wilku, który bał się własnego cienia
O Wilku, który bał się własnego cienia

To właśnie w opowieści “O Wilku, który bał się własnego cienia” widać najbardziej, że dla małego czytelnika przygody Wilka to nie tylko rozrywka, ale również możliwość zmierzenia się z ważnymi tematami takimi jak strach. Na pewno miło jest sobie uzmysłowić, że strach może dotyczyć każdego, nawet wilka, który przeważnie sam budzi postrach wśród innych zwierząt. Jeszcze milej jest się przekonać, że strach można przezwyciężyć i już się nie bać niczego. To znaczy… Hmmm… Prawie niczego!

O Wilku, który obchodził urodziny

O Wilku, który obchodził urodziny
O Wilku, który obchodził urodziny

Zbliżają się urodziny Wilka. Z tej okazji planuje on zorganizować spotkanie, ale jego przyjaciele nie wydają się być tym pomysłem zainteresowani. Wilk zdenerwowany odchodzi dąsać się do lasu. Wtedy akcja nabiera tempa. Wilk przez przypadek uwalnia z butelki Dżina, który spełni jego trzy życzenia. Wilk zażyczył więc sobie znaleźć się gdzie indziej, bardzo daleko od Dalekiego Lasu. Nieprecyzyjność jego życzenia zawiodła go na Marsa. W drugim życzeniu poprosił więc, żeby znaleźć się w miejscu nieco ładniejszym. Trafił więc na wyspę, gdzie było faktycznie dość przyjemnie, ale też bardzo nudno. W poszukiwaniu atrakcji ruszył wgłąb wyspy, co nie okazało si zbyt dobrą decyzją. Po spotkaniu z chmarą komarów i ogromnym wężem dusicielem zapragnął znów być w domu. Jego życzenie się spełniło. Wrócił do domu, gdzie ku jego zdziwieniu czekało na niego urodzinowe przyjęcie niespodzianka.

Muszę przyznać, że ta przygoda Wilka czyta się bardzo dobrze. Ilustracje jak w każdej książeczce z serii są bardzo ładne i ciekawe, ale jednak ta opowieść o wilku jako jedyna nie oczarowała mnie jak pozostałe.

O Wilku, który chciał się zakochać

O Wilku, który chciał się zakochać
O Wilku, który chciał się zakochać

Pewnej wiosny Wilk, zainspirowany widokiem przechadzających się tu i ówdzie wzdychających par, postanawia się zakochać (a co tam!). Zakłada ekscentryczne okulary przeciwsłoneczne, uczy się na pamięć wszystkich wierszy ze słowem „kocham” i zaopatruje w bukiet kwiatów…
Ale czy to na pewno najlepszy sposób na znalezienie miłości?

Jeszcze nie wiemy, ponieważ to jedyna przygoda o Wilku, do której jeszcze nie dotarliśmy, ale wkrótce nadrobimy zaległości. Tymczasem zaglądamy do środka dzięki stronie wydawcy :)

O aplikacji “Adamada czyta dzieciom”

Książki o Wilku wybrałam nieprzypadkowo. Podczas przeglądania strony wydawnictwa adamada trafiłam na informację o ich aplikacji, dzięki której książka papierowa zamienia się w audiobooka. Aplikacje zainstalowałam i chciałam przetestować, ale nowość “Geometria faraona” nie jest w niej dostępna, za to książki o Wilku i owszem.

Początki były nieco trudne. Wstyd się przyznać, ale nie od razu załapałam, jak korzystać z tej aplikacji. Wydaje mi się, że problem było przyzwyczajenie do tradycyjnej formy odtwarzania, gdzie po prostu włączamy utwór i dalej operujemy na przyciskach play, next, previous. Taki tryb pracy aplikacji jest dostępny, ale przewidziany jest dla starszych dzieci. Dla młodszych użytkowników przewidziana jest wersja z jednym przyciskiem, którym skanujemy kolejne strony książki i lektor zaczyna je czytać i nie przechodzi do kolejnej póki jej także nie zeskanujemy.

Skanowanie działa świetnie. Wystarczy, aby w obiektywie pojawiła się niewielka część ilustracji czy tekstu, a aplikacja od razu poprawnie odczytuje, która to strona książki. Problem w tym, że skanować należy w bardzo dobrym świetle. U nas musiałam w ciągu dnia doświetlać książkę lampką. Być może jest to kwestia mojego aparatu w telefonie, więc gdybyście miały okazję ją testować, to dajcie znać, czy u Was jest ten sam problem.

Pomimo początkowych trudności starszej recenzentki, młodsza z aplikacją radziła sobie bardzo sprawnie i przesłuchała bodajże 3 książki z rzędu :D

Geometria faraona w naszym domu

Geometria faraona Book Cover Geometria faraona
Anna Cerasoli
adamada
2016
A5, miękka
63
Ursynoteka
Desideria Guicciardini
włoski
Agnieszka Liszka-Drążkiewicz
4+ (według mnie) 6+ (według wydawnictwa)

“Geometria faraona” autorstwa Anny Cerasoli to nowość od wydawnictwa adamada. Przyznaję, że z wydawnictwem tym spotkałam się po raz pierwszy, ale coś czuję, że nasza znajomość nie skończy się na tej pozycji. Wręcz przeciwnie, myślę, że będzie to znajomość długa i owocna. Z resztą, co będę ukrywać, w drodze do nas jest już kolejna pozycja, która pozwoli nam skorzystać z aplikacji, ale o tym może w osobnym wpisie.

Geometria z przedszkolakiem – przekątna

Wracając do “Geometrii faraona”, książka ta, wybrana przypadkowo w bibliotece ze względu na słowo klucz w tytule, bardzo trafiła w nasze (moje :D) gusta. Słowem, które zwróciło moją uwagę i zadecydowało o wybraniu książki była geometria. Już jakiś czas temu, zupełnie przypadkowo, razem z Alą omówiłyśmy sobie zagadnienie przekątnych w prostokącie. Zdaje mi się, że zaczęło się od dziurkowania pinezkami imienia Ali napisanego na kartce położonej na tablicy korkowej, ale w sumie nie mam pewności. W każdym razie skończyło się na wyznaczaniu środka prostokąta.

Geometria faraona przekątna
Ala sama wpadła na pomysł powbijania pinezek w rogach. Ja przyniosłam sznurek i zaczęłam go prowadzić od jednego do drugiego rogu, a Ala dokończyła.

Jaka więc była moja radość, gdy w książce o Egipcie trafiłam na inne pomysły na naukę geometrii z przedszkolakiem przy użyciu sznurka. Bo tak, książka “Geometria faraona” to również fascynująca opowieść o fascynującym kraju. Nasz Maluch dowie się z niej o corocznym wylewaniu Nilu i wynikających z tego korzyściach dla rolników, pozna symbole Egiptu – kota (boginię Bastet), skarabeusza, piramidę, dowie się, że papier wytwarzany z trzciny to papirus i wiele więcej. W kwestii geometrii podobnie jak my pozna przekątne, ale w tej historii pomogą one wyznaczyć środek piramidy.

Koło

Dowie się jak narysować koło czy raczej linię niesprzeczkę, aby zagrać w “zdobądź flagę”. Aby ją narysować, myśmy zestaw od przekątnej, czyli tablicę korkową, pinezki i sznurek wzbogaciły o flamaster i kartę, i tak powstał nasz całkiem (nie)równy okrąg.

Geometria faraona okrąg
Okrąg vel linia niesprzeczka

Kwadrat

Najwięcej jednak uwagi w książce poświęcono kwadratom i choć dla nas to, jak wygląda kwadrat i jak go narysować, jest dość oczywiste, to jednak kiedyś takie oczywiste nie było, bo jak się tak zastanowić, to w naturze znaleźć kwadrat wcale nie jest łatwo. Za to koło już tak. wystarczy spojrzeć w niebo. Czym więc jest kwadrat, ta nienaturalna figura? Jak to dobrze opisano w książce, kwadrat to taki wyjątkowy prostokąt, co ma wszystkie boki równe i taki wyjątkowy romb, co ma wszystkie kąty proste. Odpowiednie ilustracje i nawiązanie do przykładu z życia i nasz Maluch nawet nie wie, kiedy poznaje pojęcie zbiorów. Te umiejętne wprowadzanie pojęć matematycznych bez ich nazywania to coś, co w tej książce urzekło mnie najbardziej.

Kąt prosty

Jak w takim razie autorka książki poradziła sobie z dość trudnym zagadnieniem kąta prostego? Myślę, że całkiem sprytnie. Zamiast wdawać się w zawiłe i ostatecznie w ogóle niezrozumiałe dla Maluchów wyjaśnienia, dała im narzędzie, aby same zbudowały kąt prosty i go “poczuły”.

Geometria faraona - kąt prosty
Jak utworzyć kąt prosty jedynie przy pomocy sznurka

Sznurek przygotowałam sama z niewielką asystą Ali, ponieważ dla samego Malucha będzie to raczej zbyt trudne. Żeby go przygotować warto wykorzystać sznurki w różnych kolorach, ale ostatecznie nie jest to konieczne. Myśmy użyły kolorowej muliny. Na każdym sznurku zawiązujemy supełki w tej samej odległości – u nas to 2,5cm. Jak się okazało jest to odległość idealna dla małych rączek, a przy okazji można spróbować zapamiętać, że 2,5cm to tyle co 1 cal, czyli dokładnie tyle ile wzrostu miała Calineczka. Miara ta wyszła nam przypadkowo przy wiązaniu supełków (zakładałam, że odległość między supełkami to będzie 3cm), ale dobrym zbiegiem okoliczności czytaliśmy również tego dnia “Calineczkę” w wersji Grzegorza Kasdepke, więc 2,5cm to nawet lepsza odległość.

"Calineczka" Grzegorz Kasdepke - Ile cm to jeden cal?
Ile cm to jeden cal?

Na koniec zapraszam do obejrzenia fragmentów książki “Geometria faraona” Anny Cerasoli od wydawnictwa adamada:

Giga Puzzle “Na wsi” i “W miasteczku” z serii little planet od Trefl

Moje dzieci uwielbiają puzzle, zwierzaki gospodarskie i samochody (jak pewnie większość dzieci), dlatego gdy trafiłam na Giga Puzzle “Na wsi” i “W miasteczku” z serii little planet od Trefl, wiedziałam, że się u nas sprawdzą i nie pomyliłam się.

Giga Puzzle "Na wsi" z serii little planet od Trefl co zawiera
Giga puzzle ‘Na wsi” od Trefl – co zawiera pudełko
Giga Puzzle "W miasteczku" z serii little planet od Trefl co zawiera
Giga puzzle ‘W miasteczku” od Trefl – co zawiera pudełko

Trochę danych:

  • Dla dzieci 2.5+
  • 12 elementów
  • Do puzzli dołączona jest drewniana figurka konika (“Na wsi”) i wozu policyjnego (“W miasteczku”) oraz książeczki z opowiadaniami
  • Ilustracje na puzzlach są tak zaprojektowane, że posiadacze obu zestawów mogą je “połączyć”

Puzzle rekomendowane są dla dzieci w wieku 2,5+, ale u nas przyjemność z układania i zabawy dołączonymi do puzzli figurkami ma już niespełna dwulatek. Figurki są świetnej jakości. Puzzle trochę się nam już rozwarstwiają, ale może to również wynikać z częstej i energicznej eksploatacji wspomnianego prawie dwulatka. Ilustracje bardzo nam przypadły do gustu zarówno pod względem tego co się na nich znajduje oraz jak zostało przedstawione.

Puzzle faktycznie są dość spore jak na te 12 elementów. Po ułożeniu pojedynczy obrazek ma 40x60cm wielkości. Czyli po połączeniu puzzli mamy planszę wielkości 40x120cm, po której możemy jeździć razem z policjantką Olą lub galopować koniem Hektorem.

Giga Puzzle "Na wsi" i "W miasteczku" z serii little planet od Trefl połączone
Giga puzzle “Na wsi” i ‘W miasteczku” od Trefl połączone

Myśmy jeszcze dokupili inne drewniane figurki, które idealnie uzupełniają zestaw.

Jak się bawiliśmy?

    • Czytanie dołączonej książeczki i poszukiwanie odpowiednich puzzli
    • Odgrywanie scenek po ułożeniu puzzli
    • Zadania dla policjantki Oli, np. policjantka Ola jedzie do zgłoszenia kradzieży w cukierni, w toku śledztwa okazuje się, że włamania nie było tylko cukiernik zapomniał, że zjadł łakocie
    • Szukanie przyjaciół Hektora – lisa, łabędzi, pszczół itd.
    • Układanie figurek (zakupionych oddzielnie) w odpowiednich miejscach
    • Własny filmik poklatkowy
Giga Puzzle "Na wsi" i "W miasteczku" z serii little planet od Trefl animacja
Nasz filmik poklatkowy z użyciem giga puzzli “Na wsi” i ‘W miasteczku” od Trefl

Jak Wam się podoba?

Giga Puzzle "Na wsi" z serii little planet od Trefl http://littleplanet.trefl.com/produkt/giga-puzzle-na-wsi-2/
Giga Puzzle "W miasteczku" z serii little planet od Trefl http://littleplanet.trefl.com/produkt/giga-puzzle-w-miasteczku/

Komiksy dla dzieci – co poza czytaniem?

Czytacie komiksy ze swoimi Pociechami? Nie? A może tak, tylko o tym nie wiecie :P Tak było ze mną. Któregoś wieczoru Ala wzięła z półki z książkami (teoretycznie moimi) książkę “Kot Simona”. Znacie?

Komiksy dla dzieci

Książka o przygodach kota Simona bardzo się Ali spodobała. Oglądałyśmy obrazki i opowiadałyśmy sobie, co też kot Simona na nich wyprawia.

Jak się teraz nad tym zastanowię, to taki nietypowy komiks czytałyśmy już wcześniej, bo chyba można pod kategorię komiksu dla dzieci podciągnąć także Pannę Kreseczkę. Jest tu charakterystyczny dla komiksu podział strony na mniejsze prostokąty.

Jeśli więc do komiksów dla dzieci zaliczymy (lub potraktujemy jako przedsmak) książeczki z prostymi ilustracjami bez tekstu oraz te z krótkimi podpisami, to okaże się, że większość rodziców jednak czyta dzieciom “komiksy”.

W naszej domowej biblioteczce mamy też dwa tradycyjne komiksy z dymkami. Jeden “Oskar i Bajer zakładają własną firmę” dla trochę starszych dzieci wyjaśnia podstawowe pojęcia ekonomiczne oraz to, czym jest przedsiębiorczość. Komiks stworzony w 2010 roku przez znajomych studentów Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Drugi komiks “Przygody w świecie błękitnej energii” z kolei trafił w nasze ręce niedawno podczas wizyty w Muzeum Gazownictwa w Warszawie. Wycieczka po muzeum była dla dzieci naprawdę interesująca, a komiks o gazie wbrew pozorom też cieszy się u nich dużym zainteresowaniem.

Przyczyną do napisania tekstu o komiksach dla dzieci była jednak książka, której bohaterem jest sympatyczny chłopiec w czapeczce z pomponem na głowie. Gapiszon, bo o nim mowa, jest dziełem Bohdana Butenko i choć nie wygląda to ma już ponad 50 lat. Przygody Gapiszona i jego psa Korniszona należy więc zaklasyfikować do klasyki gatunku.

Tworzenie postaci z komiksu, który aktualnie czytacie z dzieckiem

Na pierwszej stronie książki o Gapiszonie, którą my czytaliśmy, jest pokazane krok po kroku jak narysować chłopca.

Gapiszon - jak narysować?

W związku z tym, że z Alą mamy na swoim koncie już całkiem dużo rysunków tworzonych na podstawie takich podpowiedzi, myśl o samodzielnym narysowaniu Gapiszona nasunęła się naturalnie.

Na swoim koncie mamy także ożywienie Panny Kreseczki, czego efekty możecie podejrzeć tutaj.

panna-kreseczka-diy

Znalazłam także instruktaż jak namalować kota Simona, więc kto wie.

Układanie historyjek w kolejności

Lekturę komiksu z dzieckiem można uatrakcyjnić nie tylko poprzez ożywianie głównego bohatera. Kolejnym sposobem może być skopiowanie jednej z przygód, podzielenie jej na pojedyncze sceny i zabawa w układanie w kolejności.

Przygody Gapiszona są na tyle kreatywne, że układanie poszczególnych scen w kolejności mogłoby się okazać nie lada wyzwaniem.

Gapiszon jedna z przygód

Myśmy swego czasu układały w kolejności obrazki do prostych historyjek, co pomaga dzieciom zrozumieć relacje przyczynowo-skutkowe.

Co było dalej?
Źródło: greatschools.org

Uzupełnianie dymków

To zadanie na pewno dla starszych dzieciaków i nie każdy komiks będzie w łatwy sposób umożliwiał przygotowanie takie zabawy. W taką zabawę można się też pobawić nie w nawiązaniu do aktualnie czytanego komiksu. Wówczas można skorzystać na przykład z ilustracji do komiksu Mal and Chad i wymyślać teksty nawet bez zapisywania ich.

Mal and Chad pusty dymek
Źródło: malandchad.com

Rysowanie własnego komiksu

Wisienką na torcie zabaw związanych z komiksami może być przygotowanie własnego komiksu. W tym celu możecie wydrukować sobie jeden z szablonów, wymyślić historię i ją narysować. Możecie też pominąć wymyślanie historii przed rozpoczęciem rysowania, a nawet każdą scenę może dorysować inny członek rodziny.

Myśmy nasz komiks stworzyli ze zdjęć Ali i taty. Na pierwszym zdjęciu Ala z tatą siedzą i się zastanawiają, co by tu porobić. W chmurce mają zapisane “YYY”. Na drugim zdjęciu tata proponuje Ali grę w piłkę. Do zdjęcia dokleiłam piłkę, tata w chmurce ma “A”, a Ala “E” – ponieważ pomysł nie bardzo przypadł jej do gustu. Na trzecim zdjęciu tata proponuje jazdę na hulajnodze (akurat Ala miała okres dużego zainteresowania hulajnogą :), więc tym razem w chmurce Ali jest “O”, jako wyraz aprobaty. Na kolejnym zdjęciu Ala jedzie na hulajnodze pod górkę i z wysiłku trochę marudzi, więc w jej chmurce jest “U”, a na ostatnim zdjęciu jedzie z górki, więc w chmurce jest radosne “I”. Zdjęcia poprzyklejałam do pianki dekoracyjnej w formacie 1/2 A4, zrobiłam z jednej strony dziurki, dodałam okładkę i związałam razem. Tak powstał nasz wyjątkowy komiks. Jak się pewnie mogliście domyślić nasz komiks to także pomoc do nauki samogłosek.

“Liczby” E. i W. Szwajkowscy oraz nasze liczby z klocków Lego Duplo

Liczby Book Cover Liczby
Elżbieta i Witold Szwajkowscy
Wilga
2015
37x198 x124 mm, oprawa twarda
24
Ursynoteka
Karolina Dziewa
2+

Co nam się spodobało: ilustracje, wierszyki i zagadki, które pomagają zapamiętać kształt cyfr i wartość liczbową

Książka dla dzieci “Liczby” autorstwa Elżbiety i Witolda Szwajkowkich składa się z 10 wierszyków opisujących liczby od 1 do 10. Do każdej liczby jest też odpowiednia, nawiązująca do wiersza ilustracja oraz zagadka. Na końcu książki jest zadanie, które polega na dopasowaniu liczb do ich wartości na kostce oraz wierszyk ze wszystkimi liczbami.

Poprzez skojarzenie liczb ze zwierzętami i przedmiotami codziennego użytku dzieciom będzie łatwiej zapamiętać kształt cyfr.

Liczby Szwajkowscy - Jeden
Liczby Szwajkowscy – Jeden
Liczby Szwajkowscy - Pięć
Liczby Szwajkowscy – Pięć
Liczby Szwajkowscy - Dziewięć
Liczby Szwajkowscy – Dziewięć
Liczby Szwajkowscy - Dziesięć
Liczby Szwajkowscy – Dziesięć

Pomysł na zabawę do książki – Liczby z klocków Lego Duplo

Ilustracja z liczbą 10 zainspirowała nas w pierwszej kolejności do zbudowania własnych klockowych dziesięcioelementowych węży, a następnie do stworzenia wszystkich omówionych w książce liczb od zera poczynając, a na dziesięć kończąc. Właściwie to na tym się nie skończyło, ponieważ następnie nasze klockowe liczby sfotografowałyśmy, a ze zdjęć powstał album do ponownego być może już samodzielnego budowania klockowych liczb.

W albumie znalazły się również zdjęcia nie tylko liczb, ale także liter, które Ala zbudowała sama, a także sama uwieczniła swoim aparatem. Myślę, że poza walorem edukacyjnym będzie z tego także miła pamiątka :)

Gdybyście chcieli na podstawie naszych zdjęć stworzyć własny album poniżej zamieszczam je do pobrania i wywołania w formacie 10×15 (z paseczkami, gdyby pani w punkcie foto pytała ;)

Można klocki potrzebne do zbudowania liczb wraz z kartami włoży do jednego pojemnika, żeby w takcie budowania skupić się jedynie na odtwarzaniu, a nie szukaniu potrzebnych klocków.