odimienna metoda nauki czytania

Odimienna metoda nauki czytania w skrócie

Autorką metody jest dr Irena Majchrzak – pedagog, socjolog, która dużą część swojego życia spędziła w Meksyku, gdzie rozpoczęła pracę nad autorską metodą nauki czytania

Metoda uznana przez MEN [1]

Metoda zmniejszająca ryzyko dysleksji [2][3]

Odpowiednia dla dzieci 3 letnich i starszych

Nie ma “uczenia się”, nie ma “czytania”, na które dzieci reagują zniechęceniem i niepokojem, jest zabawa, a na nią dzieci zawsze mają chęć. [2] Nawet pomijając dziecięcą potrzebę zabaw, w odpowiedniej atmosferze na pewno łatwiej jest przyswajać nowe umiejętności. W metodzie zwłaszcza w etapie inicjacji dodatkowo nauce towarzyszą silne, pozytywne emocje, które również mają dobry wpływ na efektywność nauki.

Metoda nastawiona na wzrokową a nie słuchową naukę czytania ze zrozumieniem[3][4] dziecko nie jest zobligowane do czytania na głos

Chociaż autorka metody odcina ją w pewnym stopniu od nauki pisania, to w moim odczuciu imię dziecka jest również dobrym punktem startu i dla tej umiejętności[4]

Metoda odimiennej nauki czytania może być skutecznie realizowana w domu, gdzie właściwie proces nauki rozpoczyna się naturalnie, wręcz niezauważalnie[4]

Po prostu w jakimś momencie, na ogół wtedy, gdy dziecko ma dwa lub trzy lata, jeden z dorosłych krewnych pokazuje mu, jak się pisze jego imię. Zdarza się to najczęściej w czasie zabawy, łatwo więc zapomina się o tym zdarzeniu i mało kto uświadamia sobie, że oto stało się coś bardzo ważnego, co zaowocuje w przyszłości.

Irena Majchrzak, [4]

Metoda odimiennej nauki czytania od razu wprowadza litery duże i małe, nie kładzie nacisku na żaden konkretny krój pisma, zachęca nauczycieli/rodziców do pisania ręcznego w tym do pisania na tablicy

Metoda odimiennej nauki czytania sprawdzi się u dzieci o różnym poziomie zaawansowania w czytaniu.

Czytanie z uwzględnieniem naturalnej potrzeby ruchu u dzieci

Zdaje się, że jest to jedna z mniej popularnych metod nauki czytania.

Nadaje ona sens tym paru znaczkom (aka literom) zapisanym obok siebie, w przeciwieństwie do głoskowania, które je odbiera. [3]

Zanim jeszcze uczeń pozna litery, potrzebuje wskazówki, jak – dzięki znajomości liter – odnajdywać zaszyfrowane w słowach znaczenia. Czytanie to umiejętność przywoływania na myśl rzeczy, zjawisk ukrytych za zasłoną liter. Czytanie to po prostu fascynująca zabawa w chowanego. Tak narodził się pomysł, by imię ucznia uczynić słowem otwierającym świat pisma.

Irena Majchrzak, [4]

Chcąc uniknąć posądzenia o stronniczość, od razu przyznaję się, że metoda odimiennej nauki czytania bardzo do mnie trafia i chociaż zaczęłam ją stosować bez podstaw merytorycznych, trochę z własnej intuicji, a i “uczniów” na swoim koncie mam niewielu, to jednak widzę efekty.

Odimienna metoda nauki czytania – etapy [4][5]

  1. Inicjacja, której celem jest, aby dziecko uważnie przyjrzało się charakterystycznej formie każdej kolejnej litery i rysunkowi całego swojego imienia
    1. Zapoznanie z własnym imieniem
    2. Zapoznanie z imieniem osoby, która wprowadza dziecko w świat pisma
    3. Zabawa w układanie w kolejności liter z własnego imienia
    4. Umieszczenie “wizytówki” z imieniem w wersji domowej metody np. na krzesełku dziecka
  2. Imiona kolegów, a w wersji domowej tej metody imiona członków rodziny oraz słowa mama, tata, babcia – to moment, w którym dziecko poznaje pełny zapis bliskich mu  imion i słów, nabywa umiejętności przyporządkowania ich właściwym osobom i odróżniania od siebie.
    Umiejętności te dziecko zdobywa oczywiście podczas zabawy, np. w listonosza, który musi dostarczyć koperty zaadresowane do konkretnych osób.
  3. Ściana liter i szukanie liter – w wybranym miejscu umieszczamy wszystkie litery duże, a pod nimi małe oraz “wizytówki” z imionami domowników, następnie dziecko szuka “swoich” liter, potem można poszukać liter z imion pozostałych członków rodziny, a następnie szukać elementów wspólnych między imionami
  4. Prezentacja alfabetu i gra w “loteryjkę” – dzieci podczas omawiania kolejnych liter zaznaczają je kuleczką z plasteliny na swojej “wizytówce”. Prezentować można po kilka liter dziennie. Gra w loteryjkę może odbywać się nie tylko podczas prezentacji całego alfabetu, ale też przy prezentacji kilku liter składowych jednego wyrazu.
  5. Targ liter – próba uzbierania wszystkich liter z alfabetu i przyklejenia ich na wcześniej przygotowanej planszy. Dziecko zaczyna oczywiście z pulą liter ze swojego imienia. Szybko może je uzupełnić o litery składowe innych form jego imienia. Następnie w warunkach przedszkolnych wymienia się z kolegami swoimi literkami na te, których mu brakuje. W domu zdobywanie kolejnych literek można przeprowadzić inaczej, np. szukaniem w domu przedmiotów, które mają brakujące literki i rodzic je przydziela.
  6. Gra w sylaby – losowanie sylab i próba układania je w wyrazy. Z czasem można dołączyć krótkie wyrazy, które od razu wygrywają, jeśli dziecko dopatrzy się w nich słowa.
  7. Nazywanie świata – zabawa polegająca na czytaniu (w myślach) przez dziecko krótkich wyrazów (rzeczowników) i ich dopasowywaniu do przedmiotów z domu, części ciała, odzieży, owoców i warzyw, zabawek na placu zabaw itp. Ważne, aby przedmioty były w zasięgu ręki, żeby można było je dotknąć. Zabawę należy zacząć od dwóch, prostych wyrazów i sukcesywnie zwiększać ich ilość/trudność.
  8. Gry czytelnicze – polegają na dopasowywaniu słów do ilustracji. Zbiory słów nie muszą już być w zasięgu ręki, a ich cechą wspólną będzie nie temat, a sposób pisowni, np. słoń, słońce, słonecznik, itp.

Odimienne metoda nauki czytania w naszym domu

Nasza przygoda z czytaniem rozpoczęła się od metody krakowskiej i nauki samogłosek oraz sylab pisanych dużymi literami. Mimo to i u nas Ala naturalnie, prawie niezauważalnie opanowała czytanie i pisanie swojego imienia w wersji zdrobniałej (tak, wiem, miała ułatwione zadanie :). Następnie Ala sama podjęła próby pisania imion swoich koleżanek: Ola, Ania, Nikola. Wiedząc o odimiennej metodzie nauki czytania, postanowiłam się jej bliżej przyjrzeć czego owocem jest ten wpis.

Jak widzicie wizytówki z imionami (jeszcze pisane dużymi literami) są już w naszym domu obecne już od jakiegoś czasu. Dziś Ala poznawała inne wersje swojego imienia i faktycznie (mimo braku odpowiedniej atmosfery) widać było, że ją to żywo interesuje. Ja przygotowywałam wizytówki z innymi formami Ali imienia do wykorzystania kiedyś tam, a ona sama podeszła, zaczęła je czytać i dawać swoje propozycje. Póki co wizytówki są pisane dużymi literami. Po wprowadzeniu innych form Ali imienia, zacznę wprowadzać imiona członków rodziny i kolegów. Potem może ponazywamy domowe misie, aby uzupełnić brakujące literki. Następnie przejdziemy do prezentacji alfabetu, przy okazji poznając małe litery i zapisując wszystkie imiona w nowej wersji. Taki jest plan, a co z tego wyjdzie, zobaczymy :)

Bibliografia:

  1. https://naszelementarz.men.gov.pl/wp-content/uploads/2014/07/drogowskazy-wielointeligentnej-edukacji.pdf
  2. http://encepence.weebly.com/uploads/6/1/2/6/6126046/lidia_zienkiewicz_psycholg_przedszkolny.pdf
  3. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1506872,2,rozmowa-z-tworczynia-nowej-metody-nauki-czytania.read
  4. http://www.omep.org.pl/praktyka/40-oimienna-metoda-nauki-czytania-ireny-majchrzak.html
  5. “Wprowadzenie dziecka w świat pisma” Irena Majchrzak, Wydawnictwo Akademickie “ŻAK”, Warszawa 1999