Czytacie komiksy ze swoimi Pociechami? Nie? A może tak, tylko o tym nie wiecie :P Tak było ze mną. Któregoś wieczoru Ala wzięła z półki z książkami (teoretycznie moimi) książkę „Kot Simona”. Znacie?

Komiksy dla dzieci

Książka o przygodach kota Simona bardzo się Ali spodobała. Oglądałyśmy obrazki i opowiadałyśmy sobie, co też kot Simona na nich wyprawia.

Jak się teraz nad tym zastanowię, to taki nietypowy komiks czytałyśmy już wcześniej, bo chyba można pod kategorię komiksu dla dzieci podciągnąć także Pannę Kreseczkę. Jest tu charakterystyczny dla komiksu podział strony na mniejsze prostokąty.

Jeśli więc do komiksów dla dzieci zaliczymy (lub potraktujemy jako przedsmak) książeczki z prostymi ilustracjami bez tekstu oraz te z krótkimi podpisami, to okaże się, że większość rodziców jednak czyta dzieciom „komiksy”.

W naszej domowej biblioteczce mamy też dwa tradycyjne komiksy z dymkami. Jeden „Oskar i Bajer zakładają własną firmę” dla trochę starszych dzieci wyjaśnia podstawowe pojęcia ekonomiczne oraz to, czym jest przedsiębiorczość. Komiks stworzony w 2010 roku przez znajomych studentów Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Drugi komiks „Przygody w świecie błękitnej energii” z kolei trafił w nasze ręce niedawno podczas wizyty w Muzeum Gazownictwa w Warszawie. Wycieczka po muzeum była dla dzieci naprawdę interesująca, a komiks o gazie wbrew pozorom też cieszy się u nich dużym zainteresowaniem.

Przyczyną do napisania tekstu o komiksach dla dzieci była jednak książka, której bohaterem jest sympatyczny chłopiec w czapeczce z pomponem na głowie. Gapiszon, bo o nim mowa, jest dziełem Bohdana Butenko i choć nie wygląda to ma już ponad 50 lat. Przygody Gapiszona i jego psa Korniszona należy więc zaklasyfikować do klasyki gatunku.

Tworzenie postaci z komiksu, który aktualnie czytacie z dzieckiem

Na pierwszej stronie książki o Gapiszonie, którą my czytaliśmy, jest pokazane krok po kroku jak narysować chłopca.

Gapiszon - jak narysować?

W związku z tym, że z Alą mamy na swoim koncie już całkiem dużo rysunków tworzonych na podstawie takich podpowiedzi, myśl o samodzielnym narysowaniu Gapiszona nasunęła się naturalnie.

Na swoim koncie mamy także ożywienie Panny Kreseczki, czego efekty możecie podejrzeć tutaj.

panna-kreseczka-diy

Znalazłam także instruktaż jak namalować kota Simona, więc kto wie.

Układanie historyjek w kolejności

Lekturę komiksu z dzieckiem można uatrakcyjnić nie tylko poprzez ożywianie głównego bohatera. Kolejnym sposobem może być skopiowanie jednej z przygód, podzielenie jej na pojedyncze sceny i zabawa w układanie w kolejności.

Przygody Gapiszona są na tyle kreatywne, że układanie poszczególnych scen w kolejności mogłoby się okazać nie lada wyzwaniem.

Gapiszon jedna z przygód

Myśmy swego czasu układały w kolejności obrazki do prostych historyjek, co pomaga dzieciom zrozumieć relacje przyczynowo-skutkowe.

Co było dalej?

Źródło: greatschools.org

Uzupełnianie dymków

To zadanie na pewno dla starszych dzieciaków i nie każdy komiks będzie w łatwy sposób umożliwiał przygotowanie takie zabawy. W taką zabawę można się też pobawić nie w nawiązaniu do aktualnie czytanego komiksu. Wówczas można skorzystać na przykład z ilustracji do komiksu Mal and Chad i wymyślać teksty nawet bez zapisywania ich.

Mal and Chad pusty dymek

Źródło: malandchad.com

Rysowanie własnego komiksu

Wisienką na torcie zabaw związanych z komiksami może być przygotowanie własnego komiksu. W tym celu możecie wydrukować sobie jeden z szablonów, wymyślić historię i ją narysować. Możecie też pominąć wymyślanie historii przed rozpoczęciem rysowania, a nawet każdą scenę może dorysować inny członek rodziny.

Myśmy nasz komiks stworzyli ze zdjęć Ali i taty. Na pierwszym zdjęciu Ala z tatą siedzą i się zastanawiają, co by tu porobić. W chmurce mają zapisane „YYY”. Na drugim zdjęciu tata proponuje Ali grę w piłkę. Do zdjęcia dokleiłam piłkę, tata w chmurce ma „A”, a Ala „E” – ponieważ pomysł nie bardzo przypadł jej do gustu. Na trzecim zdjęciu tata proponuje jazdę na hulajnodze (akurat Ala miała okres dużego zainteresowania hulajnogą :), więc tym razem w chmurce Ali jest „O”, jako wyraz aprobaty. Na kolejnym zdjęciu Ala jedzie na hulajnodze pod górkę i z wysiłku trochę marudzi, więc w jej chmurce jest „U”, a na ostatnim zdjęciu jedzie z górki, więc w chmurce jest radosne „I”. Zdjęcia poprzyklejałam do pianki dekoracyjnej w formacie 1/2 A4, zrobiłam z jednej strony dziurki, dodałam okładkę i związałam razem. Tak powstał nasz wyjątkowy komiks. Jak się pewnie mogliście domyślić nasz komiks to także pomoc do nauki samogłosek.